Olá Portugal!

„Nie jestem kotem, nie mam siedmiu żyć.”

To zdanie powtarzałam sobie i innym, podejmując jedną z najtrudniejszych decyzji z moim życiu. Decyzji o przeprowadzce do kraju odkrywców, azulejos, budyniowych babeczek pasteis de nata oraz nostalgicznego fado.

Wraz z mężem i trzema córkami, po dziesięciu latach spędzonych w Holandii, postawiliśmy wszystko na jedną kartę i zamieszkaliśmy na północy Portugalii, w magicznym regionie Minho, słynącym z orzeźwiającego młodego wina, zielonych tarasów, malowniczych kamiennych wiosek i zachwycających krajobrazów. Choć krok ten nie był łatwy, wiedzieliśmy, że wolimy go podjąć i ewentualnie żałować, niż resztę życia ubolewać, że tego nie zrobiliśmy.

Okazuje się, że życie w Portugalii jest wyjątkowe, a pomimo małych niedogodności i trudności życia codziennego powtarzam codziennie, że jest to nasz mały raj”.

Oto moja droga z deszczu pod słońce.

Dlaczego Portugalia?

Portugalia na wakacje