W Portugalii uwielbiam to, że podczas zwykłych podróży, przemieszczania się pomiędzy dwoma miejscami, choćby w celu załatwienia jakiejś sprawy, napotyka się prawdziwe perełki. Nagle wyłaniają się zza zakrętu, zaskakują swym pięknem, zapraszaja do odkrywania. Takim miejscem, które niespodziewanie „stanęło” na mojej drodze, jest Solar de Bertiandos, dwór, którego początki sięgają XV wieku. Wtedy to Fernão Pereira i jego żona, Maria Vasques Malheiro, przyjęli rezydencję w zamian za sprawowanie patronatu nad kościołem S. Tiago de Cristelo. W 1566 roku Inês Pinto, synowa pierwotnych właścicieli, wybudowała średniowieczną wieżę, która do dziś znajduje się w centrum dworu jako symbol jego wielowiekowej tradycji. Solar de Bertiandos jest godnym uwagi przykładem wiejskiego północnego baroku. Ciekawostką jest ruchoma przegroda w jednym z okien na klatce schodowej, która pomagała w obronie domu przed atakami uzbrojonych grup, bardzo często grasujących w okolicach pod koniec XVIII-go i w XIX wieku. 

Dworek ten zwrócił naszą uwagę, gdy wracaliśmy kiedyś od znajomych. Zatrzymaliśmy się obok niego, by choć na chwilkę poczuć klimat wiejskiej barokowej rezydencji. Wokół jakby nic się nie zmieniło, wąskie kamienne uliczki wsi Bertiandos otaczają posiadłość, babcie nadal piorą bieliznę na tarach i tylko przejeżdżające samochody przypominają, że jesteśmy w innych czasach. Gdy obchodziliśmy posiadłość, do naszych nozdrzy doszedł smakowity zapach przygotowywanych potraw. Akurat trwała pora obiadowa, a aromaty owe rozchodziły się z parterowej restauracyjki zaraz obok dworku. Zjedliśmy więc tam posiłek i to był strzał w dziesiątkę. Super szybka obsługa, przepyszne dania, ceny jeszcze smaczniejsze i fajny, lokalny wystrój. Polecam serdecznie! Restauracja nazywa się „Celeiro”, czyli „Stodoła” i mieści się w wąskiej uliczce zaraz po lewej stronie dworku. A na deser koniecznie zamówcie arroz doce, czyli ryż na słodko, podawany w maleńkich miseczkach z ceramiki. Niebo w ustach! Smacznego!

Share This